Arkadiusz Skrzypiński Team Sunrise / IZOBLOK Start Szczecin
Blog wiadomości

Po Wyborach, ale ja działam dalej

Działam do lat, od lat również odmawiałem udziału we wszelkich Wyborach. Nie odmówiłem dopiero Prezydentowi Miasta Szczecin, Piotrowi Krzystkowi. Znam to miasto, tu się urodziłem i tu zapewne umrę. Nadszedł czas, aby dać coś miastu z siebie. Mamy wiele problemów, ale mamy i wiele osiągnięć. Szczecin się zmienia. Dlatego będąc bezpartyjnym zdecydowałem się na udział w Wyborach Samorządowych do Rady Miasta.

Nie zdobyłem mandatu Radnego, zabrakło głosów. Nie jest to jednak dla mnie zmartwienie, przeżyłem przygodę. W ciągu ostatnich miesięcy poznałem wielu fantastycznych Szczecinian. Wielu prawdziwych społeczników, wolontariuszy. Moja ‘10’ ludzi z okręgu stanowiła dobrą drużynę. Udało nam się wprowadzić jedną osobę do Rady Miasta, a jako cała grupa ‘Bezpartyjni’ mamy aż 8 radnych, niewiele głosów zabrakło do jeszcze lepszego wyniku. Pomogliśmy wygrać Piotrowi Krzystkowi pierwszą prezydencką turę. Teraz pomożemy wygrać drugą (idź 30 listopada na Wybory, Twój głos jest ważny!).

Wielu z was pomogło mi podczas kampanii, bezinteresownie, bardzo wam dziękuję. I to skłoniło mnie do dalszego działania w mieście. Nie jestem radnym, ale mogę być dobrym łącznikiem różnych środowisk z Prezydentem. Wielu z was przekona się, że można na mnie liczyć. Dziękuję tym którzy oddali na mnie głosy (daję słowo że się nie zmarnowały). Dziękuję również tym którzy mi kibicowali z innych części miasta. Chodźcie na Wybory: prezydenckie, samorządowe, czy do Rad Osiedli. Tu wszędzie decydują się losy naszego miasta, możemy mieć na to wpływ. Tu są nasze rodziny, dzieci. Wspólnie możemy coś dla nich zrobić. Najłatwiej jest narzekać, ale ja wolę działać. Dziękuję.

Arkadiusz Skrzypiński (Szczecin)

 
 

Podsumowanie sezonu 2014

Z nowym sponsorem tytularnym, reprezentując Team Sopur / IZO-BLOK Start Szczecin doczekałem się fali wznoszącej, czekałem na nią 2 lata. Po bardzo dobrej dyspozycji w sezonach 2008-11, był dołek 2012-13. Obecny sezon zakończyłem brązowym medalem Mistrzostw Świata. Powinienem być przeszczęśliwy, ale ja mam niedosyt, wiem że stać mnie na więcej. Zatem mam już cel na następny rok (MŚ w Szwajcarii), docelowo myśląc o Igrzyskach Rio 2016, aby przywieźć ostatnią rzecz, której nie udało mi się w sporcie zdobyć.

Zima

Powinienem dodać jeszcze jesień 2013. Po krótkiej przerwie powrót na siłownię szczecińskiego MOSRiR. Ludzie myślą, że nie mając wyścigów to nic nie robimy, że mamy masę czasu. Dla nas jednak zima jest szalenie ważna, wtedy tworzymy „bazę” na cały sezon.

Po części szczecińskiej, w lutym przyszedł czas na „ciepłe kraje”. Będąc zawodnikiem Team Sopur miałem przyjemność spędzić kilka tygodni na jednej z Wysp Kanaryjskich z jednymi z najlepszych zawodników świata (mam w drużynie reprezentantów Hiszpanii, Danii, Finlandii, Holandii, Francji i Niemiec). Zaliczyliśmy na Lanzarote start w 5. Vuelta Playa Blanca.

Marzec to zgrupowanie kadry Polski na Majorce, a dla mnie „szaleństwo” treningowe zgodne z planem ORMAsport, ani jednego dnia wolnego, nic odpoczynku, nie wiedziałem jak się to skończy, skończyło się dobrze.

 Team Sopur

Wiosna

Kwiecień to już start za startem. Podium w Poznaniu, cenne zwycięstwo w Warszawie i tradycyjnie tłum startujących we francuskim Rosenau.

Maj to początek Pucharów Europy i Świata UCI (wszystko we Włoszech) i początek prawdziwego pecha. W PE potrafiliśmy jeszcze „zmontować” całe podium dla Polski, a w  udało mi się „błysnąć” rozbijając się na prostej drodze podczas jazdy indywidualnej na czas. Straciłem wtedy trochę zdrowia i połamałem sprzęt (dziewczyny z Ekspert Zdrowia błyskawicznie mnie naprawiły).

Startować nie przestałem. Podium w Cracovia Maraton, najdłuższy wyścig w roku, ponad 300 km Mecklenburger Seen RundeMannheim Marathon i Duisburg Marathon (znów defekt). Cały czas coś nie grało, jakieś kłopoty, ale zachowałem zimną krew. Wiedziałem że w Niemczech powstaje dla mnie kolejny handbike. Kilka razy jeździłem do zakładów Sunrise Medical po 800 km na konsultacje/testy, ale było warto, jest to najlepszy sprzęt jakim w życiu dysponowałem.

Lato

Słabe starty w Pucharze Europy w niemieckim Elzach (za rok odbędzie się tam PŚ), poprawa podczas PE na Słowacji. A potem już lipcowy start w Pucharze Świata UCI w Hiszpanii. Po kilku dniach z nowym sprzętem postanowiłem zaryzykować. Wiedziałem że potrzebowałem dobrego wyniku, że potrzebowałem udowodnić wszystkim że zasługuję na miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata. Wiedziałem że to „że ja wiem, że jest dobrze” to zbyt mało. No i udało się. Straszny upał, ale w Segovii dojechałem do podium.

Potem już było tylko lepiej. Ostatni test przed MŚ w niemieckim Lobbach gospodarze określili Mistrzostwami Polski, wygraliśmy co chcieliśmy.

Parakolarskie Mistrzostwa Świata UCI

Długo czekałem na ten start. Kłopoty w podróży do Greenville w Południowej Karolinie (USA), zgubione bagaże. Trener nie wystawił mnie do sztafety, nie pozwolił wystartować w jeździe na czas (trener kadry Tomek Bartosik miał tradycyjnie rację). Wiedziałem, że mam tylko jedną szansę. 1 wrzesień, znów upał, szczyt formy i bez kłopotu sięgam po brązowy medal. Do tego stopnia łatwo, że mam teraz wielki niedosyt, że nie zdobyłem drugiej tęczowej koszulki mistrza świata (w czasówce medal zdobył Rafał Wilk, a ze startu wspólnego Renata Kałuża).

Podium MŚ

Prosto z samolotu przejazd na Mistrzostwa Polski. Złoto w Jeździe Indywidualnej na Czas i złoto w wyścigu ze startu wspólnego, komplet. Potem już tylko podium w maratonie we Wrocławiu i pomimo poprawienia rekordu trasy tylko czwarte miejsce w Berlin Marathon.

Następny rok będzie ważniejszy, zaczynamy walkę o Igrzyska w Rio 2016. Żarty i odpuszczanie się skończyło. Dochodzi mi również element w życiu pozasportowym. Po wielu latach unikania tego tematu zdecydowałem się wziąć udział w Wyborach Samorządowych. Bardzo długo przygotowuję się do tej roli, od lat wiedziałem że pewnego dnia zostanę jednym z radnych w mieście Szczecin. Kandyduję w sercu miasta (okręg III) z drugiego miejsca na liście bezpartyjnych KWW Piotra Krzystka (obecnie urzędującego Prezydenta). Chcę swoje poglądy, charakter i niezależność wykorzystać dla dobra Szczecina i regionu. Medali już się naprzywoziłem, czas zrobić coś innego.

Na koniec ciekawostka. Cały tydzień przed Berlinem miałem styczność z chorymi, przeziębionymi. Cały tydzień mówiłem, że muszę wytrwać do niedzieli, że chorować mogę od poniedziałku. Zatem wróciłem do domu i w poniedziałek już byłem załatwiony. Nawet choroby przychodzą zgodnie z planem.

Ciąg dalszy nastąpi.

 
 

naszesprawy.eu: Rowerowy zawrót głowy

Rowerowy zawrót głowy

5-7 września odbyły się VI Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2014. W Małopolsce nie zabrakło medalistów Mistrzostwach Świata UCI, rozegranych 28 sierpnia-1 września w Greenville (USA). Jednak nie wszyscy z nich zaprezentowali swoje nieprzeciętne umiejętności.

Zmagania zorganizowane przez Beskidzkie Zrzeszenie Sportowo-Rehabilitacyjne Start w Bielsku-Białej przyciągnęły ok. 80 zawodników. - Bardzo cieszymy się, że zainteresowanie mistrzostwami wzrasta. Naszym celem jest propagowanie sportu niepełnosprawnych, więc liczba uczestników stanowi największy powód do zadowolenia - powiedziała „NS" Monika Sordyl, prezes BZSR Start w Bielsku-Białej i dyrektor zawodów.
Pierwszych sportowych emocji dostarczyła jazda indywidualna na czas na trasie Rzyki Jagódki - Rzyki Praciaki (8 km). Kolejnego dnia odbyło się kryterium uliczne w Andrychowie. Kibice, którzy zgromadzili się na placu Mickiewicza, mogli liczyć na dodatkowe atrakcje, m.in. pokaz mistrza świata w cyklotrialu Rafała Kumorowskiego oraz występy lokalnych zespołów. Na zakończenie kolarska karawana przeniosła się do Wieprza, gdzie zorganizowano wyścig ze startu wspólnego.

Z sukcesami, ale bez sprzętu
- Trzeba byłoby zapytać samych zawodników, jakie jest ich zdanie na ten temat, ale rozumiem, że brak sugestii z ich strony od kilku lat oznacza zgodę na ten termin [kilka dni po Mistrzostwach Świata UCI - przyp. red.]. Tak naprawdę to jest jedyny z możliwych weekendów, ponieważ oni cały sezon są poza granicami kraju, ścigają się i przyjeżdżają na tę naszą, jedyną taką imprezę w Polsce - stwierdziła Monika Sordyl.
Zza oceanu reprezentacja Polski przywiozła siedem medali: 2 złote, 2 srebrne i 3 brązowe. - Emocje jeszcze nie opadły, dopiero minęło kilka dni. Cały czas całkowicie to do mnie nie dociera, że osiągnęłam największy sukces w mojej karierze sportowej jak do tej pory. Jestem strasznie szczęśliwa i jeszcze w to do końca nie wierzę - opisała Renata Kałuża, która w USA wywalczyła złoto w wyścigu ze startu wspólnego oraz brąz w jeździe indywidualnej na czas. Zawodniczka bielskiego Startu przyznała, że nigdy tak ciężko nie przepracowała zimy jak w tym roku. Spędziła prawie dwa miesiące na Majorce, gdzie miała możliwość trenowania na szosie po 5-6 godzin dziennie. Skupiła się też na treningu mentalnym i bardziej uwierzyła w siebie po sezonie 2013.
Mistrzyni świata dotarła na EDF TOUR 2014, ale nie przystąpiła do rywalizacji. - Niestety mój rower podróżuje dalej gdzieś po świecie. Dzisiaj dowiedziałam się, że przebywa w Monachium i istnieje szansa, że do jutra go dostanę, aczkolwiek nie jest to takie pewne. Niestety nie mam możliwości wystartować, ponieważ nie posiadam sprzętu, ale i tak cieszę się, że tu przyjechałam, bo mogłam się spotkać ze znajomymi, posiedzieć, to dla mnie też jest duża frajda - powiedziała po zakończeniu kryterium ulicznego w Andrychowie.
Podobne problemy miał Rafał Wilk, który po drugiej stronie Atlantyku sięgnął po złoty medal. 39-latek okazał się najlepszym w jeździe indywidualnej na czas. W wyścigu ze startu wspólnego finiszował jako czwarty. W drodze do mety pękł mu pedał w rowerze, więc musiał zwolnić.

Zawojowała ulice
Anna Harkowska powróciła z USA z dwoma srebrnymi krążkami wywalczonymi w jeździe indywidualnej na czas i w wyścigu ze startu wspólnego. W Andrychowie popisała się świetnym finiszem, pozostawiając za sobą wszystkich mężczyzn. - Wiadomo, że Ania technicznie nie najlepiej „chodzi" po zakrętach, ale jest wojownikiem i w kryteriach zawsze plasuje się nawet wśród sprawnych na podium lub w okolicach podium. Wiedziałem, że ci panowie muszą się z nią liczyć, muszą pilnować. Co prawda pan, który z nią odjechał, były zawodowy kolarz, wiedział jak to przeskoczyć czy trzymać koła, ale jednak, kiedy doszło do finiszu, to poddał się, bo Ania narzucała takie tempo, że „naciągnęła im koszule" jak to mówią - opisał Marian Kowalski, trener zawodniczki.
Reprezentantka OKS Warmia i Mazury Olsztyn nie uniknęła przygód przed Mistrzostwami Świata UCI. - Austriakom i mnie w locie zaginęły rowery. Jeden doszedł po trzech dniach, drugi po czterech, więc na szczęście było na czym startować. Ponadto lot nam zatrzymali, ponieważ w Waszyngtonie puścili drużynę koszykarską do samolotu na nasze miejsca, a my musieliśmy lecieć następnego dnia - powiedziała Anna Harkowska. Wydarzenia te wpłynęły na kształt końcowych przygotowań przed startami. Polka szlifowała formę w hotelu, wykorzystując siłownię z rowerkiem poziomym, a buty pożyczyła od niedowidzącej zawodniczki z tandemu.
Według Mariana Kowalskiego efekt końcowy wyszedł całkiem nieźle, chociaż zabrakło paru treningów bezpośrednio na rowerze, a nie na trenażerze czy tandemie. - Mam lekki niesmak, bo Ania od pięciu lat jest ciągle srebrna, a kiedyś musi przyjść czas na to złoto. A może nie przyjdzie nigdy, ale cały czas wierzę, cały czas mamy coś do zrobienia, dlatego ciągle jeszcze doskonalimy trening, żeby to osiągnąć - stwierdził trener.

Nerwy na wodzy
Arkadiusz Skrzypiński chciał przywieźć medal z Mistrzostw Świata UCI, o czym w sierpniu powiedział „NS" (http://naszesprawy.eu/). Plan zrealizował, chociaż nie zabrakło przygód w podróży i problemów z przygotowaniami przed najważniejszym tegorocznym występem. - Teoretycznie to była bardzo stresująca sytuacja, ponieważ koledzy startowali czy w sztafecie, czy w jeździe indywidualnej na czas, a ja miałem przed sobą tylko wyścig ze startu wspólnego. Lubię taki stres, lubię musieć i to ma czasami na mnie dobry wpływ. Jeśli ktoś ma ochotę w przyszłym roku mnie zdenerwować, to zapraszam. Pomoże mi to w kolejnym starcie - powiedział szczecinianin, który sięgnął po brąz. Przyznał, że odczuwa niedosyt, bo mogło być lepiej. Kiedy wiedział, że jest już na podium, to nie atakował. Gdyby dokręcił, to prawdopodobnie cieszyłby się ze srebra. Odczuwa jeszcze głód ścigania i rywalizacji, już czeka na kolejne Mistrzostw Świata UCI.
Powrót z USA trwał dłużej, więc udział w VI Mistrzostwach Polski stał pod dużym znakiem zapytania. - Przyjechałem w ostatniej chwili, ponieważ nam też się opóźniły samoloty. Byłem dosłownie chwilę w domu, zmieniłem tylko zawartość torby i wyjechałem do Andrychowa, więc ciągle jestem zmęczony - poinformował Arkadiusz Skrzypiński. Wizytę w Małopolsce rozpoczął od zwycięstwa w indywidualnej jeździe na czas. W kryterium ulicznym zajął drugie miejsce po pasjonującym pojedynku z Krystianem Gierą. W wyścigu ze startu wspólnego „przestrzelił" jeden z ostrych zakrętów i wylądował w rowie, ale to nie przeszkodziło w zdobyciu tytułu mistrza Polski. Metę osiągnął mając ponad minutę przewagi nad kolejnym w stawce Krystianem Gierą.

Operacja Rio
Na słowa uznania zasłużyli nie tylko liczni triumfatorzy, ale wszyscy uczestnicy VI Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2014. Każdy z nich dołożył cegiełkę do popularyzacji dyscypliny i pokonał różne bariery. Kadrowicze musieli zmagać się m.in. ze zmęczeniem po wielogodzinnej podróży. - Jeśli chodzi o mój organizm, to parę razy już po takiej zmianie strefy czasowej, najczęściej odczuwałam zwyżkę bardzo dużą, a za trzy dni takie tąpnięcie, że korby odbijają. Takie coś nastąpi na pewno, bo jest tak za każdym razem u mnie - poinformowała Anna Harkowska po kryterium ulicznym w Andrychowie.
Kolejne Mistrzostwach Świata UCI zostaną zorganizowane 28 lipca-2 sierpnia 2015 r. w Nottwil (Szwajcaria). - Może nie będzie takich przebojów jak z tymi Stanami. Trasa bardziej pode mnie, bo jednak więcej podjazdów. Mam nadzieję, że pogoda okaże się lepsza niż w USA, więc jak dobrze pójdzie, to może uda się obronić tytuł, a jak nie, to chociaż powalczę o pudło - powiedziała Renata Kałuża. Dla niej zapowiada się pracowity sezon. Podobnie jak dla innych sportowców, którzy zamierzają wziąć udział w Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 r.
Monika Sordyl chce, aby ranga Mistrzostw Polski jeszcze wzrastała. - Marzy nam się, żeby zaprosić zawodników z zagranicy i wpisać się do kalendarza UCI. Jeżeli będziemy organizować zawody międzynarodowe, to chcemy je zrobić na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Z roku na rok nabieramy doświadczenia i myślę, że w najbliższych kilku latach to się uda - stwierdziła prezes BZSR Start w Bielsku-Białej. - Do realizacji planu potrzebne są fundusze, budżet musi być czterokrotnie większy od obecnego.

Wyniki VI Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2014:

Jazda indywidualna na czas
http://start.bielsko.pl/wp-content/uploads/2014/09/2014_mpn_kolarstwo_jazda_indywidualna1.pdf

Kryterium uliczne
http://start.bielsko.pl/wp-content/uploads/2014/09/2014_mpn_kolarstwo_kryterium_uliczne.pdf

Wyścig ze startu wspólnego

http://start.bielsko.pl/wp-content/uploads/2014/09/2014_mpn_kolarstwo_start_wspolny.pdf

Zobacz galerię...

Tekst i fot. Marcin Gazda

źródło: naszesprawy.eu

41. Berlin Marathon, zakończyłem sezon

Ciężki tydzień, sporo ludzi teraz choruje i zachowanie zdrowia bardziej zaprzątało moją głowę niż sam trening. Starałem się więc maksymalnie długo spać, witaminy itp. Udało się, dotrwałem do Berlina.

Tam piękna pogoda, tysiące maratończyków, mój Team Sopur. Niedziela, 8:30 rano, 9 stopni, start na głównej ulicy miasta, 6 pasów, 12 handbike w pierwszej linii (aż 140 ukończyło), jedna pętla po mieście, jednej z europejskich stolic. Dwa dni paraliżu komunikacyjnego i żadnych protestów. Wszyscy wiedzą, że to wielkie święto, tysiące sportowców, tysiące kibiców bijących brawo, zespół muzyczny niemal na każdym rogu.

Na trasie dzieje się bardzo dużo. Wielką mocą dysponował Holender Jetze Plat. Pokonaliśmy maraton w 1 godzinę 4 minuty, a on jeszcze starał się atakować. Pracowałem dla drużyny, kilka razy likwidowałem jego ucieczki, nie zrobiłem tego raz i nikt mnie nie zastąpił w tym elemencie. Urwał się na 30 sekund i wygrał. W pewnym sensie cieszę się z tego, albowiem pokazał mi kierunek na zimowe treningi. No i po tych 30 sekundach mijamy w dziewięciu Bramę Brandenburską, ostatnia prosta. Niestety zbyt dużo energii straciłem na trasie i na kreskę wprowadza nas Niemiec Bernd Jeffré, następnie fotofonisz zadecydował kto będzie na trzecim miejscu podium. Ja czy kolejny Niemiec Torsten Purschke. Niestety byłem 4., trudno, taki sport (komplet wyników). Pierwszy raz od lat maratonu nie wygrał nikt z Team Sopur.

Berlin Marathon

Berlin Marathon był również ostatnim w cyklu Handbike Trophy. Na 7. miejscu dojechał mój przyjaciel z team’u Vico Merklein, wystarczyło to do końcowego sukcesu. W kategorii pań nowy rekord trasy (01;10;23) ustanowiła dziewczyna z Team Sopur, Christiane Reppe. Wygrała też przy okazji Handbike Trophy. Wśród biegaczy nowy rekord świata to 02:02;57 i należy do Kenijczyka Denisa Kimetto.

Bardzo się cieszę, trochę odpoczynku i kolejne przygotowania (w lutym Vuelta Playa Blanca na Wyspach Kanaryjskich). Teraz czas dla mojego miasta Szczecin, dla rodziny. Ale to jeszcze nic :) Wracam do domu, sprawdzam co się w świecie wydarzyło i dowiedziałem się, że kolarskim mistrzem świata został Michał Kwiatkowski, wspaniała wiadomość.

Team Sopur w Berlinie

Od lewej: Vico Merklein (mistrz Niemiec, srebro MŚ), Patrick Moyses (FRA), Mischa Hielkema (mistrz Holandii), Christaine Reppe (mistrzyni Niemiec, Mistrzyni Świata), Jani Peltopuro (mistrz Finlandii), Errol Marlein (Team Manager), Kim Klüver Christiansen (mistrz Danii), Arkadiusz Skrzypiński (mistrz Polski, brąz MŚ)

 
 

Wrocławski ZygZak

Za nami 32. Wrocław Maraton. Spędziłem weekend w mieście, które łączy ze Szczecinem historia i Odra. Pogoda dopisała.

Połowa września, niedziela, start o 9 rano, a mieliśmy już 20 stopni ciepła. Idealnie. Wyścig bardzo tradycyjny w polskich warunkach. Ataki, ucieczki od startu. Bardzo dobrze wykorzystuje to Rafał Wilk, który po około 10 km samotnie się oderwał i dojechał do mety, brawo. Za te harce najwięcej zapłacił Zbigniew Wandachowicz (Start Szczecin), który zamiast na podium dojechał piąty.

Do ostatniej, długiej prostej (wjazd na Stadion Olimpijski we Wrocławiu) po pozostałe miejsca na podium dojechałem z Krystianem Gierą. Na 40 km trasy pogratulowaliśmy sobie sportowej postawy podczas jazdy. No i ta ostatnia prosta, rozpoczynamy sprint, no i Krystiana nosi od prawej do lewej (zapewne ze zmęczenia, bo zasady Fair play zna i wie, że na finiszu jedzie się po prostej). Nie mam więc specjalnie szans na wyprzedzenie, ale czego nie robi się dla kibiców (z kilku relacji wiem jak fajnie to z boku wyglądało) (komplet wyników). Na nasz następny wspólny wyścig musimy poczekać aż do wiosny.

Sezon w Polsce niniejszym uznaję za zakończony. 28 września mój ulubiony 41. Berlin Marathon, 183 nazwiska na liście startowej.

podium Wrocław Maraton

kibice Wrocław Maraton

 
 

Sponsorzy

IZO-BLOK

Sunrise Medical

Ekspert Zdrowia

ORMA SPORT

Diagnostix

Rudy Project

Gregorio

Rudy Project

Partnerzy

Szczecin

WI ZUT

Start Szczecin

HYPOXICO Altitude training systems

Ministerstwo Sportu i Turystyki

Achilles International

Wyniki 2015
dataimprezamiejscedystansczas
28.09.2015 42. Berlin Marathon (GER) 4. 42 km 01:02:38
12.09.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Start Wspólny (Pietermaritzburg, RPA) 5. 55,4 km 01:35:09
11.09.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Pietermaritzburg, RPA) 7. 16 km 00:27:46
06.09.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Polski, Start Wspólny (Wieprz, POL) 2. 53 km 01:35:46
04.09.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Polski, Jazda Indywidualna na Czas (Rzyki, POL) 2. 5,2 km 00:08:31
30.08.2015 1. Montecatone Paracycling UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Imola, ITA) 3. 14,7 km 00:25:03
29.08.2015 1. Montecatone Paracycling UCI, Start Wspólny (Imola, ITA) 1. 44 km 01:28:53
02.08.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Świata UCI, Start Wspólny (Nottwil, SUI) 5. 46,5 km 01:39:08
31.07.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Nottwil, SUI) 4. 15.5 km 00:30:37.45
25.07.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Start Wspólny (Elzach, GER) 7. 46 km 01:18:47
24.07.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Elzach, GER) 5. 9 km 00:17:44,5
12.07.2015 Para-kolarski Puchar Europy UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Vrátna, Słowacja) 1. 9 km 00:20:01
11.07.2015 Para-kolarski Puchar Europy UCI, Start Wspólny (Vrátna, Słowacja) 1. 36 km 01:10:46
05.07.2015 13. Heidelberg MaxiMarathon (GER) 2. 44 km 01:02:51
27.06.2015 EHC Louny, Kryterium (CZE) 4. 1h + 1 okrążenie 01:05:49
27.06.2015 EHC Louny, Jazda Indywidualna na Czas (CZE) 2. 15 km 00:23:54
15.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Start wspólny (Yverdon-les-Bains, SUI) 8. 43,6 km 01:36:05
06.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Start wspólny (Maniago, ITA) 5. 63,9 km 01:42:59
05.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Jazda Indywidualna na Czas (Maniago, ITA) 16. 12,5 km 00:22:09
31.05.2015 Para-cycling Weekend Utrecht, Start wspólny (NED) 2. 55,3 km 01:26:43
30.05.2015 Para-cycling Weekend Utrecht, Jazda Indywidualna na Czas (NED) 5. 23,7 km 00:37:03
25.05.2015 Cologne Classic, Kryterium (Kolonia, GER) 2. 41,8 km 01:04:22
23.05.2015 Cologne Classic, Jazda Indywidualna na Czas (Kolonia, GER) 6. 20 km 00:32:06
09.05.2015 Mannheim Marathon (GER) 2. 26,2 km 00:41:20
02.05.2015 Memoriál Karla Raise 2015 Počerady – Louny (CZE) 4. 14 km 00:21:06
26.04.2015 3. Orlen Warsaw Marathon (Warszawa, POL) 2. 20,5 km 00:32:30
19.04.2015 14. Cracovia Maraton (Kraków, POL) 2. 21 km 00:39:06
04.04.2015 EHC Rosenau (FRA) 5. 44 km 01:09:04
15.02.2015 6. Vuelta Playa Blanca (Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, ESP) 9. wyścig integracyjny jazda drużynowa
14.02.2015 1. Salinas Race (Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, ESP) 7. 00:11:25 Jazda Indywidualna na Czas