Arkadiusz Skrzypiński Team Sunrise / IZOBLOK Start Szczecin
Blog wiadomości

300 km Mecklenburger Seen Runde

Rok temu Styrkeproven w Norwegii na trasie Trondheim – Oslo. W tym roku Mecklenburger Seen Runde w Niemczech. Blisko od domu, od Szczecina.

Czwartek

W godzinę, piętnaście minut dojechaliśmy do hotelu w Neubrandenburgu. Przywiozłem ze sobą dwie fizjoterapeutki z Ekspert Zdrowia. Przed rokiem w Norwegii okazały się najlepsze i teraz niemiecka część ekipy nie wyobrażała sobie innych ludzi do pomocy.

Piątek

Formalności związane ze startem. Sporo ludzi się tam kręciło, albowiem około 2000 rowerzystów brało udział w tej rundzie po Pojezierzu Meklemburskim. Ostatnie przygotowania, sprawdzenie sprzętu, "team meeting" i spać. Tzn. nie wszyscy bo część kolarzy startowała już w piątkowy wieczór (2000 ludzi na raz nie pojedzie). My spać, a za oknem deszcz.

Diabeł Tour De France

Sobota

4 rano, pobudka, już nie padało. Chmury wisiały, słońca nie widać, ciepło, idealnie do jazdy. 5:30 ruszamy na trasę, żegna nas diabeł znany z transmisji Tour de France. I już na początku jestem zaskoczony ilością kibiców na trasie. Stoją przed domami, biją brawo, kibicują, dziwne. Pierwsze 100 km zleciało nawet nie wiem kiedy. Robimy krótkie postoje, w tym czasie zamiast posiłków biorę MonaVie RVL, pobudzam się przy pomocy Emv.

Po 100 km skończyła się zabawa, droga bardzo różna: od idealnego asfaltu, przez betonowe płyty, aż po straszną kostkę obecną w niejednej wiosce (doskonałe rozwiązanie, tak trzepie że nie potrzeba progów zwalniających i poleży jeszcze z 500 lat). Męczyłem się tak aż do 200 km, w tym czasie towarzystwo się rozjechało. Zostałem z Errol’em Marklein i towarzyszyła nam obsługa w postaci dziewcząt z Ekspert Zdrowia i Ralf’a Trentinaglia, najlepszego mechanika, speca od handbike i niemieckiego przyjaciela jakiego znam, który jak potrzeba to i po polsku mówi.

Mieliśmy też trochę kłopotów, raz udało nam się nie zauważyć strzałki i dorobić trochę kilometrów, raz coś jeszcze i coś jeszcze. Bywa.

leśna trasa Mecklenburger Seen Runde

Po 200 km włączył mi się automat. Bardzo wygodny handbike Sopur, pełen spokój, towarzystwo Errol’a, jechaliśmy równym rytmem do mety. No i Neubrandenburg, Park Kultury, 322 km, meta w 12 godz. 3 min. 46 sek. Dotarliśmy do mety tylko kilka minut po zwycięzcy (Lars Hoffmann 11:59:15), drugim (Volker Klemmer 12:00:34) i trzecim zawodniku (Bernd Ziegler 12:01:01), a tutaj wszystkie wyniki, a tutaj moja galeria zdjęć. Pogratulować trzeba wszystkim, tym co nie dojechali do mety również, szczególnie za podjęcie się tego bardzo ciężkiego zadania.

Skrzypiński na mecie Mecklenburger Seen Runde

Na mecie czułem się bardzo dobrze, postarzałem się może o jakieś 10 lat, ale właściwie nic mnie nie bolało. Byłem umówiony z Ralf’em na finał LM Real – Atletico, zatem wiedziałem że nie mogę dojechać zbyt późno. Aby się zdopingować wszystkie lampki zostawiłem w domu, musiałem dojechać w dzień. Wieczorna impreza przyjaciółmi była bardzo fajna, tylko Atletico przegrało.

Dziękuję mojemu Team Sopur za absolutnie wszystko, dziękuję mojemu głównemu sponsorowi IZO-BLOK za możliwości które mi otwiera, dziewczynom z Ekspert Zdrowia, że mają na mnie oko i trenerowi Jackowi Światowi z ORMAsport za to, że potrafię nie tylko finiszować, ale i bez problemu pokonać tak duże dystanse.

Za tydzień wieczorny Mannheim Marathon.

Maraton z historią w tle

13. Cracovia Maraton za nami. Ze słonecznego Szczecina na deszczowe południe Polski ruszyłem już w piątek. Był czas odwiedzić Wisłę, był czas na Ustroń i polską siedzibę RudyProject.

W Krakowie rzeka Wisła zaczyna się wylewać, zapewne w większości miejsc na świecie maraton by został odwołany. W Polsce działamy jednak inaczej, można zmienić trasę (nam skrócono o połowę i został półmaraton). O wszystkim (niczym transmisja LIVE) informował nas Grzegorz Kot, jeden z organizatorów. Opisał wszystkie 6 zakrętów po 180 stopni jakie na nas czekały, a po zamknięciu biura dalej był uchwytny (ciekawa historia, poznaliśmy się daleko, lat trochę temu, w Nowym Jorku, na imprezie organizowanej przez Achilles International).

W niedzielę na szczęście już nie padało. Godzina 8:58, Rynek w Krakowie, start. Dla mnie był to prawdziwy test (przed tygodniem we Włoszech podczas Pucharu Świata miałem wypadek). Z wyników jestem zadowolony. Lewa ręka naprawiona jeszcze w Szczecinie w Ekspert Zdrowia, rama mojego handbike Sopur doprowadzona do porządku w Niemczech w siedzibie mojego Teamu, a dzięki nowym okularom z RudyProject nic do oczu podczas wyścigu nie wpadło.

Imprezę w pełni zasłużenie wygrał Rafał Wilk, ja byłem drugi. Trzeci (przed Zbyszkiem Wandachowiczem) był Bogdan Król (kolejny zawodnik, który przekonał się o jakości sprzętu Sopur/Quieckie, jego komentarze są bezcenne;) Tutaj kompletne wyniki, a tutaj kilka zdjęć.

Już w najbliższą sobotę 24.05., coś na przetarcie, 300 km w Mecklenburger Seen Runde (organizmowi przyda się takie przepalenie). Start o 5:30 rano, do wieczora by wypadało dojechać bo się umówiłem z kolegą na finał Ligi Mistrzów (Atletico!).

13. Cracovia Maraton

Verola Paracycling Cup za nami

Dziś uczestniczyliśmy w jeździe indywidualnej na czas. Płaska trasa, 11 km, pełne słońce, bardzo ciepło, tylko kilka zakrętów. O rywalizacji tym razem nie mogę napisać nic, czasówka to czasówka, rządzi się swoimi prawami.

Kolejny polski dzień. Rafał Wilk udowodnił że jest najlepszy w tej specjalności. Kolejne miejsca na podium przypadły Włochowi i Szwajcarowi. Tuż za podium Krystian Giera, ja piąty, potem Francuz i nasz Wandachowicz. Od siebie mogę jedynie dodać, że od strony cyfr licznika pojechałem jedną z najlepszych czasówek w życiu. Z zajętego miejsca zatem oczywiście zadowolony być nie mogę. Poprawiłem się w tej specjalności, ale dalej czeka mnie sporo pracy.

Po wszystkim dowiedzieliśmy się w jaki sposób Włosi policzyli wyniki w generalce. Liczyli miejsca. Zatem pierwsza nagroda dla Rafała Wilka, a dalej po 7 punktów miał Włoch Achenza (5 i 2), Krystian (3 i 4) i ja (2 i 5). Za ważniejszy start uznali czasówkę. System ten dał również podium (trzecie miejsce po dzisiejszym zwycięstwie) naszej Renacie Kałuży.

Dziś już tylko odpoczynek i jutro dalej w drogę, kierunek Toskania. Już w piątek kolejna jazda na czas, tym razem o randze Pucharu Świata.

 Ostatnie chwile przed czasówką

Dla mnie Puchar Świata UCI we Włoszech się skończył

Przygotowania do jazdy indywidualnej na czas przebiegały zgodnie z planem. Trasa najprostsza z możliwych, 7,5 km, nawrót 7,5 km, meta. Płasko wzdłuż wybrzeża. Wystarczyło widzieć pas rozdzielający jezdnię. Jeśli by pasów było mało, to na wszelki wypadek co 100-200 m organizatorzy ustawili barierki. No i po nawrocie jedna z takich barierek zlała mi się z otoczeniem. Droga szara, ona szara, Słońce w oczy, cienie drzew, refleksy. Trafiłem ją kołem, koło odpadło, belka nie wytrzymała, tylko ja wytrzymałem. Przez następne godziny starałem się sprzęt doprowadzić do użytku. Niestety jutro, w dniu w którym chciałem walczyć o zwycięstwo bez handbike pokazać się na stracie nie mogę. Pozostanie mi kibicowanie pozostałym reprezentantom. A dziś mieli dobry dzień. Rafał Wilk był drugi, a Krystian Giera i Zbigniew Wandachowicz również w 10, na miejscach 6 i 7. Wśród pań druga Renata Kałuża. W drodze powrotnej do Polski odwiedzę zakłady Sopur. Handbike będzie jak nowy.

Verola Paracycling Cup (ITA) nocne ściganie

21:00, o takiej porze jeszcze się nie ścigałem. A tak właśnie wymyślili Włosi podczas Verola Paracycling Cup w regionie Lombardia. Pętla 2,3 km, 5 zakrętów po 90 stopni i jeden łagodny. Po 75 minutach był dzwonek oznaczający ostatnie okrążenie. Co się działo tego dnia?

O 19 wystartowały panie z naszą Renatą Kałużą. Niestety miała pecha i już na pierwszym okrążeniu kraksa wykluczyła ją z dalszej rywalizacji. W naszym wyścigu atrakcji również nie zabrakło (wideo ze startu), Zbyszek Wandachowicz urwał klamkę przerzutki i kończył na jednym biegu bez hamulca.

Było ciemno, kończyliśmy po 22:15. Trzeba było bardzo uważać na dublowanych zawodników, a jakoś w połowie wyścigu na jednej z ulic zgasły lampy. Na szczęście organizatorzy szybko pomyśleli i już na kolejnej rundzie oświetlały nam drogę samochody.

W pierwszej grupie było aż trzech Polaków co oznaczało, że możemy rozegrać zabawę na swoich warunkach. Dużo ataków musiało przynieść skutek, utrzymali się z nami jedynie Francuz i Włoch. Wymęczyliśmy ich jednak tak dokładnie, że wreszcie odpuścili Rafała Wilka. Na finiszu rozprowadzałem się z Krystianem Gierą i załatwiliśmy całe podium dla Polski (wideo z finiszu). Wyniki.

Teraz trochę odpoczynku, a w niedzielę Jazda Indywidualna na Czas.

Sponsorzy

IZO-BLOK

Sunrise Medical

Ekspert Zdrowia

ORMA SPORT

Diagnostix

Rudy Project

Gregorio

Rudy Project

Partnerzy

Szczecin

WI ZUT

Start Szczecin

HYPOXICO Altitude training systems

Ministerstwo Sportu i Turystyki

Achilles International

Wyniki 2015
dataimprezamiejscedystansczas
28.09.2015 42. Berlin Marathon (GER) 4. 42 km 01:02:38
12.09.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Start Wspólny (Pietermaritzburg, RPA) 5. 55,4 km 01:35:09
11.09.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Pietermaritzburg, RPA) 7. 16 km 00:27:46
06.09.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Polski, Start Wspólny (Wieprz, POL) 2. 53 km 01:35:46
04.09.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Polski, Jazda Indywidualna na Czas (Rzyki, POL) 2. 5,2 km 00:08:31
30.08.2015 1. Montecatone Paracycling UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Imola, ITA) 3. 14,7 km 00:25:03
29.08.2015 1. Montecatone Paracycling UCI, Start Wspólny (Imola, ITA) 1. 44 km 01:28:53
02.08.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Świata UCI, Start Wspólny (Nottwil, SUI) 5. 46,5 km 01:39:08
31.07.2015 Para-kolarskie Mistrzostwa Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Nottwil, SUI) 4. 15.5 km 00:30:37.45
25.07.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Start Wspólny (Elzach, GER) 7. 46 km 01:18:47
24.07.2015 Para-kolarski Puchar Świata UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Elzach, GER) 5. 9 km 00:17:44,5
12.07.2015 Para-kolarski Puchar Europy UCI, Jazda Indywidualna na Czas (Vrátna, Słowacja) 1. 9 km 00:20:01
11.07.2015 Para-kolarski Puchar Europy UCI, Start Wspólny (Vrátna, Słowacja) 1. 36 km 01:10:46
05.07.2015 13. Heidelberg MaxiMarathon (GER) 2. 44 km 01:02:51
27.06.2015 EHC Louny, Kryterium (CZE) 4. 1h + 1 okrążenie 01:05:49
27.06.2015 EHC Louny, Jazda Indywidualna na Czas (CZE) 2. 15 km 00:23:54
15.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Start wspólny (Yverdon-les-Bains, SUI) 8. 43,6 km 01:36:05
06.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Start wspólny (Maniago, ITA) 5. 63,9 km 01:42:59
05.06.2015 UCI Parakolarski Puchar Świata, Jazda Indywidualna na Czas (Maniago, ITA) 16. 12,5 km 00:22:09
31.05.2015 Para-cycling Weekend Utrecht, Start wspólny (NED) 2. 55,3 km 01:26:43
30.05.2015 Para-cycling Weekend Utrecht, Jazda Indywidualna na Czas (NED) 5. 23,7 km 00:37:03
25.05.2015 Cologne Classic, Kryterium (Kolonia, GER) 2. 41,8 km 01:04:22
23.05.2015 Cologne Classic, Jazda Indywidualna na Czas (Kolonia, GER) 6. 20 km 00:32:06
09.05.2015 Mannheim Marathon (GER) 2. 26,2 km 00:41:20
02.05.2015 Memoriál Karla Raise 2015 Počerady – Louny (CZE) 4. 14 km 00:21:06
26.04.2015 3. Orlen Warsaw Marathon (Warszawa, POL) 2. 20,5 km 00:32:30
19.04.2015 14. Cracovia Maraton (Kraków, POL) 2. 21 km 00:39:06
04.04.2015 EHC Rosenau (FRA) 5. 44 km 01:09:04
15.02.2015 6. Vuelta Playa Blanca (Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, ESP) 9. wyścig integracyjny jazda drużynowa
14.02.2015 1. Salinas Race (Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, ESP) 7. 00:11:25 Jazda Indywidualna na Czas